Malowane z szablonów  na paletach – portret kobieta w czrwieni

Zajęło mi to więcaj niż planwałam i oczekiwałam, ale w końcu skończyłam ;-/ Caly czas czułam, że czegoś brakuje, coś jest nie tak… Zaczęłam w Listopadzie i dodawałam wartwę po warstwie. Początkowo mial to byś tylko szablon. W grudniu stwierdziłam, że będzie lepiej jak zmienię trochę założenie – dodać trochę faktury.. no i poszło kilka warstw farby i pasty akrylowej. No i w końcu w styczniu stwierdziłam ze wystarczy bo lepiej juz nie będzie, a popsuć jeszcze można 😉