Kiedy wynajęliśmy mieszkanie z dużym tarasem, byłam bardzo podekscytowana i nie mogłam się doczekać zorganizowania tam czegoś zielonego, ogrodowego. Miałam takie małe marzenie o swoim własnym ogrodzie w mieście – takim moim zielonym zakątku, gdzie mogłabym się kawy napić, poczytać, lub po prostu usiąść i odpocząć w pięknych okolicznościach przyrody. Taras był całkowicie pusty – tylko ponure szare ściany z betonu. Jest tam również dość wietrznie, więc mój plan na zielony ukwiecony kącik był raczej wyzwaniem. Niemniej jednak udało mi się. Krok po kroku dodawałam doniczki i coraz to nowe rośliny, a a potem jeszcze więcej doniczek, skrzynek i więcej roślin. I tak teraz wygląda ten mój ogród na balkonie.

Zrobiliśmy ławkę i zaczęłam myśleć co zrobić ze ścianą za ławką. Wiedziałam, że chcę dużo zieleni, czyli roślin pnących i wiszących , ale jak je umocować? Na czym mają się trzymać? Na pewno siatka jakaś. Albo kratka. Jak zwykle, nie chciałam, żadnego gotowego produktu – moje uzależnienie od DIY i duma Zosi Samosi mi nie pozwoliły (nie było z resztą nic w takich wymiarach jakich potrzebowałam). No i tak oto wpadłam na genialny pomysł uplecenia ze sznurka siatki podtrzymującej rośliny . Częścią planu było wykorzystanie dwóch wiszących koszy na kwiaty (a wałściwie ich metalowych części. Kosze przyczepione zostały w strategicznych miejscach tak aby można było do nich przywiązać moją nowo powstająca kratkę do kwiatów. Ale po kolei!

Co jest potrzebne?
Nożyczki i sznurek. Tak – tylko tyle! Zamiast sznurka można użyć plastikowej linki albo drutu. Z perspektywy dwóch lat mogę powiedzieć, że drut byłby lepszy, bo jest bardziej wytrzymały.

Jak zrobić,  kratkę-siatkę ze sznurka do pnących roślin balkonowych

1. Po pierwsze, potrzebujemy czegoś do czego naszą kretkę na kwiaty przymocujemy. Ja przyczepiłam sznurek do koszy. Można również użyć gwoździ, haków  lub wkrętów ,trzeba jednak pamiętać, aby były na tyle mocne i dobrze przymocowane, żeby udźwignąć ciężar roślin, kiedy te się już rozrosną.  Sznurek rozciągnięty między tymi punktami będzie górną częścią naszej siatki.

2.Następny krok, to przygotowanie sznurka, z którego  będziemy  siatke wyplatać. Ja przygotowałam dziewięć kawałów sznurka.  Każdeg z nich powinien mieć conajmniej dwie długości wysokości naszszej kratki. Wyszło mi trochę masło maślane. Chodzi o to, że sznurek musi być rochę dłuższy (około 20%),  żeby starczyło go i na siatkę i na wiązania czyli supły.  Gdy wszystkie te elementy są gotowe można przejść do następnego kroku.

3. Przygotowane kawałki sznurka przywiązujemy do głównej liny w równych odstępach. Mam dziewięć podwójnych sznurków. Zaczynamy pleść siatkę, wiążąc jeden z dwóch sznurków z jednym   z jego bezpośrednich  ‘sąsiadów’. Po związaniu wszystkich, powinniśmy mieć cały rząd trójkątów. 

Kontynuujemy wiązanie, z tą różnicą, że kolejne rzędy  sznurkow po związaniu powinny utworzyć kwadraty (a  nie trójkąty). Kroki  powtarzamy dopóki nie zapleciemy siatki do zamego dołu.

Teraz potrzebujemy już tylko ładnychi pnących roślin.  Zobaczcie ajk moje rośinki rozrosły sie na przestrzeni dwóch lat. Dużo pracy to kosztowało, bo na balkonie wieje okropnie, ale się udało. Kiedyś może znajdę trochę czasu i napiszę  jakie roślinki sprawdzaja się na takim wietrznym balkonie – mamto rozpracowane 🙂

Tak moje rośliny wyglądały zaraz po zasadzeniu – dwa lata temu na wiosnę.

Tak wyglądały na koniec lata.

A tak prezentowały się tego lata, czyli po roku i kilku miesiacach po zazadzeniu.